środa, lipca 19

#Recenzja: Pielęgnacja po niemiecku z Cosnature

Witajcie Kochani,
Dziś przybliżę Wam świat niemieckich kosmetyków pielęgnacyjnych Cosnature. Trochę mi samej wstyd, że jak dotychczas z niemieckich kosmetyków (nie licząc produkcji koncernu Henkel) korzystałam tylko w przypadku marki Balea. Choć byłam w Czechach, gdzie kosmetyki te są powszechnie dostępne, i w Niemczech, jednak nigdy nie było nam po drodze. Tak więc, gdy marka Cosnature wkroczyła na rynek polski za pośrednictwem Bio-beauty, od razu byłam nią zainteresowana. 

O całej linii mogę powiedzieć, że są to kosmetyki z ciekawym składem i w bardzo przystępnej cenie. Czy na prawdę musimy wydawać wiele by dostać porządny kosmetyk?

sobota, lipca 15

#Relacja: Meet Beauty III gdzie byłam i co zobaczyłam

Witajcie Kochani,
Czas mi przeciekał między palce w przygotowaniu do trzeciej edycji BbB, ale świat się dalej kręci i czas Wam coś nowego opowiedzieć :) I dziś przedstawię Wam co ciekawego udało mi się zobaczyć na ostatnim Meet Beauty.

Tym razem wydarzenie to trwało aż dwa dni i było połączone z targami Beauty Days, co niosło ze sobą jeszcze więcej wrażeń i wiedzy :) Mieliśmy okazje odwiedzić prelekcje na sali otwartej oraz zapisać się na warsztaty - mi się akurat udało dostać na wszystkie.

piątek, lipca 7

#Recenzja: Konopie na atopie

Witajcie Kochani,
Dawno mnie tu nie było... A to Meet Beauty (o którym niedługo opowiem), a to Secrets of Beauty (j.w. :D), a to moje spotkanie, czyli Beauty by Bloggers (j.w j.w). A to przecież wszystko trzeba zarejestrować, zapamiętać, opisać... A czasu, jak zwykle, brak :) Ale, przechodząc do meritum, trafili do mnie w ręce ciekawe kosmetyki dla skóry atopowej. Ciekawe bo z konopi i nowej marki Novaclear Atopis

poniedziałek, czerwca 19

#Recenzja: Wodoodporna ochrona przed słońcem czyli Skin79

Witajcie Kochani!
Pamiętam te czasy kiedy filtry przeciwsłoneczne były niepopularne, a szczególne filtry SPF50+. Kremy z filtrem, owszem, byli dostępne, jednak przeważnie to było bardzo tłuste i klejące się coś, co, w dodatku dodawało trupiego koloru skórze. Ot tak ja chodziłam. Biały, tłusty, klejący się trup (jestem w szoku, że mój przyszły mąż się mnie nie bal. Ale za to boi się teraz :D).
Wracając do tematu, wcale się nie dziwię, że mało kto z moich znajomych stosował kremy z filtrem. Ja jednak zawsze uważałam, że białe=ładne, a naczynka wcale mi od słońca nie znikną, więc cierpiałam. Cierpiałam długo. Dopóki nie zamówiłam swój pierwszy koreański filtr i nie dowiedziałam się, że może być przecież inaczej! Nie kleił się, świetnie nadawał się pod makijaż i był przezroczysty! Istna magia!

Teraz sytuacja się odmieniła i mamy ogromny wybór filtrów przeciwsłonecznych do twarzy. Jednak dla mnie to Koreańskie filtry wciąż są jednymi z najlepszych. Tak, dla mnie Koreańskie kosmetyki to, przede wszystkim, nie kremy BB, tylko kosmetyki z filtrem. Tak więc dzisiaj pokażę Wam jednego z dumnych przedstawicieli, który [spoiler] mnie nie zawiódł :) A mowa o SKIN79 Waterproof Sun Gel.

czwartek, czerwca 8

#Recenzja: Masaż złotem z Dermofuture Technology

Jak często pozwalacie sobie na luksus? Maseczka, odprężający masaż twarzy.... A co, jeśli taki masaż będziecie mogli sobie zafundować wieczorem każdego dnia?

Opowiadałam Wam już o rozgrzewającym masażerze pod oczy Dermofuture Technology. Dziś nadszedł czas na złoty :)