Witajcie,
Dziś przychodzę do Was z recenzją peelingu solnego z masłem Shea marki Organique.
Kilka słów od producenta: Pachnący winogronami peeling solny o nowej, ulepszonej recepturze
oczyszcza, odświeża skórę i przygotowuje do dalszej pielęgnacji.
Kryształki soli delikatnie masują, złuszczają zrogowaciały naskórek,
stymulują i przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej. Masło Shea,
oleje: kokosowy i sojowy zapewniają komfort użycia, natłuszczają,
zmiękczają i wygładzają skórę w trakcie zabiegu.
Skład(INCI): Sodium Chloride, Glicyne Soya (Soybean) Oil, Ethylhexyl Cocoate,
Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera Oil, Beeswax, Butyrospermum Parkii
(Sheabutter), Parfum, Tocopherol.
Opakowanie: Zakręcany plastikowy słoiczek imitujący szkło
Sposób użycia: Zwilżyć dłonie, nałożyć peeling na skórę i masować, następnie dokładnie
spłukać. UWAGA: peeling zawiera w swoim składzie naturalne oleje. Na
jego powierzchni może wytworzyć się warstwa olejowa zabezpieczająca
produkt przed wysychaniem, jest to naturalny proces przy tego typu
produkcie i nie ma wpływu na jego jakość. W przypadku znacznego
rozwarstwienia wystarczy produkt delikatnie zamieszać. Zalecana
temperatura transportu oraz przechowywania do 30°C.

Moja opinia: Mimo że wolę peelingi cukrowe (nie szczypią skóry jak dostają się do drobnych ranek) ten peeling przypadł mi do gustu. Dość mocno ściera naskórek i, zgodnie ze składem, jest dość tłusty. Produkt pachnie obłędnie, posiada odpowiedni rozmiar cząsteczek ścierających, ale, oczywiście, najważniejsze jest działanie i z tym peeling radzi sobie bardzo dobrze. Po zabiegu skóra pozostaje dobrze nawilżona i gładka - dla osób bez szczególnych problemów skórnych stosowanie balsamu po zabiegu nie jest konieczne. Peeling jest dość wydajny, mi opakowanie 200g wystarcza na ok 2 miesiące przy stosowaniu go raz w tygodniu.
Cena: ok. 37zł/200g